|
TRAKTAT O SZCZĘŚCIU, D'Ormesson Jean, ZNAK 2011 opr.tw.
Wiara, nauka, filozofia, literatura, historia –od
tysiącleci największe umysły poszukiwały odpowiedzi na
najistotniejsze pytania ludzkości, w tym na to jedno, być może
najważniejsze – o istotę szczęśliwego życia.
Przestańcie biec. Zatrzymajcie się na chwilę. Poświęćcie dwie
minuty na to, by się trochę zastanowić i odpowiedzieć choć na jedno
spośród wielu pytań.
Dziś drogi do osobistego szczęścia poszukują wszyscy. Wbrew
temu, co głoszą setki książek, nie ma jednej recepty na szczęście,
jednej ścieżki, jednej definicji. Każdy z nas musi wyruszyć we
własną wyjątkową podróż.
Jesteśmy na ziemi po to, by kochać, być szczęśliwymi, pływać w
morzu, spacerować po lesie. Być może nawet po to, by dokonywać
wielkich rzeczy lub rozkoszować się pięknem.
Dlaczego warto wybrać się w tą podróż właśnie z Traktatem o
szczęściu? Ponieważ Jean d’Ormesson nie podaje nam gotowych
rozwiązań – uczy za to, w jaki sposób korzystać ze skarbnicy
gromadzonej od wieków ludzkiej mądrości. Autor nie obiecuje,
że lektura książki odmieni życie czytelnika. Zmieni za to jego
myślenie, pozwoli zrozumieć, że szczęście to nie rzadkie
chwile euforii, ale sposób myślenia o sobie i o świecie.
Nie wiem, czy ta książka jest dobra, ani czy zmieni, choćby
odrobinę, czytelników. Na pewno zmieniła mnie. Wyleczyła z cierpień
i zagubienia. Dała szczęście, pewien rodzaj zaufania i pokój.
Przywróciła mi nadzieję.
Jeden z najbardziej rozchwytywanych tytułów na ostatnich Targach
Książki we Frankfurcie.
Ponad 300 tysięcy sprzedanych egzemplarzy we Francji w ciągu kilku
miesięcy.
|